W wyjątkowym miejscu :3
sobota, 22 lutego 2014
Pożegnanie :(
Sorry , ale zamykam tego bloga . Jest do kitu i nikt nie komentuje . Jestem cały czas na moim drugim , Wielka czwórka . Wszelkie komentarze kierować na podany blog . Pa .:(
wtorek, 11 lutego 2014
Sorka :(
Niestety , rozdział będzie w niedzielę , albo sobotę .Dlatego że jestem na wyjeździe i nie mam bardzo dostępu do neta -,- jeszcze raz sorry.
czwartek, 6 lutego 2014
,,Life of London 2 ''
*Emily , rano 8:00*
Wstałam ale tak ciężko było mi się podnieść ,że ja pierdziele .Spojrzałam na wyświetlacz tel. :8:10 . Robiłam to co zawsze . Zeszłam do kuchni a tam siedział przy misce Musli . Właśnie wsypywałam mu karmę dla psa ( tak dla psa , taką lubi XD) , ale przypomniało mi się , że Nicole ma dzisiaj do mnie przyjść . Chwila , nie powidziała o której ! i przez przypadek wysypałam jedzenie i poleciałam jak struś do pokoju jakoś sie ogarnąć . Bo raczej nie chciałabym pójść w piżamie . założyłam to :
I potem poszłam na dół posprzątać ten burdel , co sama zrobiłam . Miałam farta bo gdy skończyłam , zadzwonił dzwonek do drzwi i stanęła w nich Nicole . Przywitałyśmy się i poszłyśmy nie wiem gdzie .
Emily-Gdzie my idziemy ? -spytałam zaciekawiona .
Nicole-Ooo no to niespodzianka -odparła .
Emily-ahh no tak .
Ona szła przodem a ja z tyłu i założyłam słuchawki , postanowiłam posłuchać sobie muzyki . Leciało wszystko po kolei , pierwsze było One Direction ,,Story of my life;; nie wiem skąd ale to mam . Muszę przyzać ,że fajnie spiewają ale nic poza tym . Po 20 min. Nicole szturchnęła mnie w biodro , ściągłam słuchawki i schowałam . I nagle moim oczom ukazała się ogromna willa . Poczułam że dostałam udaru .
Nicole-No i jesteśmy . Przedstawię ci moich kumpli-powiedziała zadowolona z siebie jakby wygrała Nobla .
Emily-Nic mi o nich nie mówiłaś -odrzekłam .
Nicole-No tak , jakoś mi wypadło . -odparła .
Emily-Spoko , zdarza się .
Nicole zapukała do drzwi a po chwili otworzył nam chłopak w loczkowatych włosach . Przywitał się z nią a potem dokładnie mi się przyjrzał .
Nicole-Harry to jest Emily ....
H-Aha to ty ...-jeszcze raz na mnie spojrzał i rzucił krótkie - wejdzcie
Ten mniemany ,,Harry'' prowadził nas przez korytarz do salonu gdzie ...o mój boże . . siedzały takie ciacha , że myślałam , że że się osram ! Po krótkim milczeniu Nicole ..
Nicole-Emily , przedstawiam ci moich kolegów , to są chłopacy z 1D .-znowu jej zadowolenie ,,Noblijskie''
H.-Tak to my -dodał na co ja pukłam się w czoło . i usłyszałam śmiech blondyna ..ale reszta go wyzwała żeby się nie śmiał .
Nie minęło długo kiedy wszyscy siedzieliśmy i gadaliśmy o wszystkim i o niczym . Już wiem prawie wszystko , pan nieśmiały to Liam , człowiek paski to Louis , Harr'ego znamy , kolejny przystojniaczek to Zayn a śmiejący się blondyn to Niall , już miałam wygłosić na jego temat zdanie ale się powstrzymałam i nie zwracałam na niego uwagi . Chociarz czułam cały czas na sobie jego wzrok , to zauważyłam też że Louis próbuje wywołać na nim scenę zazdrości . Muszę jeszcze raz przyznać , super faceci . Serio , przez to wszystko straciłam poczucie czasu i o 19:00 powiedziałam , że muszę się zbierać . No i oczywiście musiałam iśc sama bo pod koniec Nicole usnęła . Harry postanowił , że mnie odprowadzi na co mina Louisa i Nialla wyrażała ;;poczekaj aż wrócisz , śmieciu '' . Szliśmy w ciszy aż połowie drogi Harry powiedział :
H.-Jesteś śliczna wiesz ?
E.-Dzięki ale ja tak nie uważam .
H.-Ale ja tak uważam . -odparł patrząc mi w oczy , romantyk się znalazł !
E.-Wiesz co cieszę się , że tak mówisz ale ja ..-nie dał mi dokończyć .
H.-Tak wiem , chodz bo jest serio pózno -wziął moją rękę i poszliśmy dalej .
Nie minęło 10 min. a już byliśmy pod moim domem . Pożegnałam się z nim i przytuliłam . Zanim poszedł spytał się czy jutro może po mnie wpaść i byśmy poszli do niego i reszty . Zgodziłam się bo nie miałam planów na jutro poza tym Harry naprawdę mi się spodobał . Weszłam i głebłam się na sofę w salonie , i zdaje mi się że przysnęłam.
Koniec 2 rozdziału ! Podoba się ? czytasz =komentujesz bo to daje mi siłe do tworzenia . :D
Wstałam ale tak ciężko było mi się podnieść ,że ja pierdziele .Spojrzałam na wyświetlacz tel. :8:10 . Robiłam to co zawsze . Zeszłam do kuchni a tam siedział przy misce Musli . Właśnie wsypywałam mu karmę dla psa ( tak dla psa , taką lubi XD) , ale przypomniało mi się , że Nicole ma dzisiaj do mnie przyjść . Chwila , nie powidziała o której ! i przez przypadek wysypałam jedzenie i poleciałam jak struś do pokoju jakoś sie ogarnąć . Bo raczej nie chciałabym pójść w piżamie . założyłam to :
I potem poszłam na dół posprzątać ten burdel , co sama zrobiłam . Miałam farta bo gdy skończyłam , zadzwonił dzwonek do drzwi i stanęła w nich Nicole . Przywitałyśmy się i poszłyśmy nie wiem gdzie .
Emily-Gdzie my idziemy ? -spytałam zaciekawiona .
Nicole-Ooo no to niespodzianka -odparła .
Emily-ahh no tak .
Ona szła przodem a ja z tyłu i założyłam słuchawki , postanowiłam posłuchać sobie muzyki . Leciało wszystko po kolei , pierwsze było One Direction ,,Story of my life;; nie wiem skąd ale to mam . Muszę przyzać ,że fajnie spiewają ale nic poza tym . Po 20 min. Nicole szturchnęła mnie w biodro , ściągłam słuchawki i schowałam . I nagle moim oczom ukazała się ogromna willa . Poczułam że dostałam udaru .
Nicole-No i jesteśmy . Przedstawię ci moich kumpli-powiedziała zadowolona z siebie jakby wygrała Nobla .
Emily-Nic mi o nich nie mówiłaś -odrzekłam .
Nicole-No tak , jakoś mi wypadło . -odparła .
Emily-Spoko , zdarza się .
Nicole zapukała do drzwi a po chwili otworzył nam chłopak w loczkowatych włosach . Przywitał się z nią a potem dokładnie mi się przyjrzał .
Nicole-Harry to jest Emily ....
H-Aha to ty ...-jeszcze raz na mnie spojrzał i rzucił krótkie - wejdzcie
Ten mniemany ,,Harry'' prowadził nas przez korytarz do salonu gdzie ...o mój boże . . siedzały takie ciacha , że myślałam , że że się osram ! Po krótkim milczeniu Nicole ..
Nicole-Emily , przedstawiam ci moich kolegów , to są chłopacy z 1D .-znowu jej zadowolenie ,,Noblijskie''
H.-Tak to my -dodał na co ja pukłam się w czoło . i usłyszałam śmiech blondyna ..ale reszta go wyzwała żeby się nie śmiał .
Nie minęło długo kiedy wszyscy siedzieliśmy i gadaliśmy o wszystkim i o niczym . Już wiem prawie wszystko , pan nieśmiały to Liam , człowiek paski to Louis , Harr'ego znamy , kolejny przystojniaczek to Zayn a śmiejący się blondyn to Niall , już miałam wygłosić na jego temat zdanie ale się powstrzymałam i nie zwracałam na niego uwagi . Chociarz czułam cały czas na sobie jego wzrok , to zauważyłam też że Louis próbuje wywołać na nim scenę zazdrości . Muszę jeszcze raz przyznać , super faceci . Serio , przez to wszystko straciłam poczucie czasu i o 19:00 powiedziałam , że muszę się zbierać . No i oczywiście musiałam iśc sama bo pod koniec Nicole usnęła . Harry postanowił , że mnie odprowadzi na co mina Louisa i Nialla wyrażała ;;poczekaj aż wrócisz , śmieciu '' . Szliśmy w ciszy aż połowie drogi Harry powiedział :
H.-Jesteś śliczna wiesz ?
E.-Dzięki ale ja tak nie uważam .
H.-Ale ja tak uważam . -odparł patrząc mi w oczy , romantyk się znalazł !
E.-Wiesz co cieszę się , że tak mówisz ale ja ..-nie dał mi dokończyć .
H.-Tak wiem , chodz bo jest serio pózno -wziął moją rękę i poszliśmy dalej .
Nie minęło 10 min. a już byliśmy pod moim domem . Pożegnałam się z nim i przytuliłam . Zanim poszedł spytał się czy jutro może po mnie wpaść i byśmy poszli do niego i reszty . Zgodziłam się bo nie miałam planów na jutro poza tym Harry naprawdę mi się spodobał . Weszłam i głebłam się na sofę w salonie , i zdaje mi się że przysnęłam.
Koniec 2 rozdziału ! Podoba się ? czytasz =komentujesz bo to daje mi siłe do tworzenia . :D
niedziela, 2 lutego 2014
,,Life of London 1 ''
*Emily*
chodz nadal nie mogę się pozbierać po twojej śmierci babciu , to pamietaj ,że o tobie nie zapomnę nigdy .Zastąpiłaś mi rodziców . A teraz muszę zacząć własne samodzielne życie . Lecę właśnie do Londynu z moim kotkiem Musli . Ehhh szkoda ,że to takie ciężkie , ale no nic muszę się zebrać kurde do kupy i się ogarnąć .Za pół godz. mam byc na miejscu .
*30 min. potem *
Własnie jestem na miejscu i tu jest pieknie ! aż żal by było stąd wyjechać . Zmierzałam uliczkami do mojego nowego domu , zachwycałam sie wszystkim co mnie otaczało. Wreszczie jestem , pomyslałam i weszłam . Trochę się wytraszyłam bo było pusto ale potem zaczęłam się śmiać i rozpakowałam każde pudło . Zaczęłam od salonu . Wcześniej w samolcie napisałam co muszę zrobić .
-pomalować ściany
-poukładać meble
-bleble i tak dalej .
Nie wiem jak ale skończyłam wszystko z końcem dnia . Cała chata wyglądała jak nowa i to mi sie podobało . A że było już pózno położyłam się spać .
*Nastepny dzień , wtorek*
Wstałam i oczywiście podstawowe czynności , umycie sie , ubranie , śniadanie , nakrmienie kota , i wreszcie byłam wolna .Była zajebista pogoda (Jak na Londyn) więc poszłam na spacer , i po godz. zauważyłam że nie znam drogi powrotnej , ech...usiadłam na ławce czekajac na wsparcie . W tej chwili wyglądałam jakbym mówiła ,,help mi , help mi !'' i o dziwo podeszła do mnie jakaś nieznajoma , bardzo ładna dziewczyna i spytała .
Nicole-Hej ! Jesteś nowa w mieście ? A tak poza tym jestem Nicole a ty ?
Emily-Hej ! Tak , mam na imię Emily pomożesz mi ?
Nicole-Pewnie na jakiej ulicy ?
Emily-Foresty . To co ?
Nicole-Idziemy! -i pociągła mnie za rekę .
Wydała mi się bardzo miła i szalona ale poza tym jest spoko . Po 10 min. dotarłyśmy do mojej budy jedyne co usłyszłam u Nicole to ciche ,,łał''
Emily-Może wejdziesz na kawę , hmm ? Poznamy się bliżej czy coś .
Nicole -spoko , wchodze w to ! -jej uśmiech chyba nie znikał .
Emily-To zapraszam -i ruchem reki zaprosłam ją .
Pokazłam jej gdzie salon i poszłam do kuchni po kawe i ciasteczka . Gdy weszłam stała przy regale i patrzyła na zdj. mojej babci .
Emily-To moja babcia .-odrzekłam.
Nicole-Piękna jak na ten wiek.
Emily-Taa była..miała na imię Laura .
Nicole-śliczne imię ..przykro mi .
Emily-Mi też , no ale chodz usiadz .Opowiedz mi o sobie .
Nicole-Okej ale potem ty .-zaśmiałyśmy sie , czułam że to przyjazń .
Długo gadałyśmy i wymieniłyśmy sie numerami , Nicole jutro miała dla mnie niespodziankę gdy mi powiedziała juz nie mogłam się doczekać . Była godz.19 więc Nic poszła do domu a ja oczywiście spać bo po dzisiejszym dniu byłam padnieta .
Ok pierwszy rozdział mamy za sobą , czekam na komy ludzie . :D P.S . sorry za błędy .
chodz nadal nie mogę się pozbierać po twojej śmierci babciu , to pamietaj ,że o tobie nie zapomnę nigdy .Zastąpiłaś mi rodziców . A teraz muszę zacząć własne samodzielne życie . Lecę właśnie do Londynu z moim kotkiem Musli . Ehhh szkoda ,że to takie ciężkie , ale no nic muszę się zebrać kurde do kupy i się ogarnąć .Za pół godz. mam byc na miejscu .
*30 min. potem *
Własnie jestem na miejscu i tu jest pieknie ! aż żal by było stąd wyjechać . Zmierzałam uliczkami do mojego nowego domu , zachwycałam sie wszystkim co mnie otaczało. Wreszczie jestem , pomyslałam i weszłam . Trochę się wytraszyłam bo było pusto ale potem zaczęłam się śmiać i rozpakowałam każde pudło . Zaczęłam od salonu . Wcześniej w samolcie napisałam co muszę zrobić .
-pomalować ściany
-poukładać meble
-bleble i tak dalej .
Nie wiem jak ale skończyłam wszystko z końcem dnia . Cała chata wyglądała jak nowa i to mi sie podobało . A że było już pózno położyłam się spać .
*Nastepny dzień , wtorek*
Wstałam i oczywiście podstawowe czynności , umycie sie , ubranie , śniadanie , nakrmienie kota , i wreszcie byłam wolna .Była zajebista pogoda (Jak na Londyn) więc poszłam na spacer , i po godz. zauważyłam że nie znam drogi powrotnej , ech...usiadłam na ławce czekajac na wsparcie . W tej chwili wyglądałam jakbym mówiła ,,help mi , help mi !'' i o dziwo podeszła do mnie jakaś nieznajoma , bardzo ładna dziewczyna i spytała .
Nicole-Hej ! Jesteś nowa w mieście ? A tak poza tym jestem Nicole a ty ?
Emily-Hej ! Tak , mam na imię Emily pomożesz mi ?
Nicole-Pewnie na jakiej ulicy ?
Emily-Foresty . To co ?
Nicole-Idziemy! -i pociągła mnie za rekę .
Wydała mi się bardzo miła i szalona ale poza tym jest spoko . Po 10 min. dotarłyśmy do mojej budy jedyne co usłyszłam u Nicole to ciche ,,łał''
Emily-Może wejdziesz na kawę , hmm ? Poznamy się bliżej czy coś .
Nicole -spoko , wchodze w to ! -jej uśmiech chyba nie znikał .
Emily-To zapraszam -i ruchem reki zaprosłam ją .
Pokazłam jej gdzie salon i poszłam do kuchni po kawe i ciasteczka . Gdy weszłam stała przy regale i patrzyła na zdj. mojej babci .
Emily-To moja babcia .-odrzekłam.
Nicole-Piękna jak na ten wiek.
Emily-Taa była..miała na imię Laura .
Nicole-śliczne imię ..przykro mi .
Emily-Mi też , no ale chodz usiadz .Opowiedz mi o sobie .
Nicole-Okej ale potem ty .-zaśmiałyśmy sie , czułam że to przyjazń .
Długo gadałyśmy i wymieniłyśmy sie numerami , Nicole jutro miała dla mnie niespodziankę gdy mi powiedziała juz nie mogłam się doczekać . Była godz.19 więc Nic poszła do domu a ja oczywiście spać bo po dzisiejszym dniu byłam padnieta .
Ok pierwszy rozdział mamy za sobą , czekam na komy ludzie . :D P.S . sorry za błędy .
Informacja :)
Dzisiaj będzie pierwszy rozdział ,,Life of London'' ,przewiduję , że wieczorem więc czekajcie :D
sobota, 1 lutego 2014
Zapoznanie
A więc za moment przedstawię bohaterów nowego opowiadania pt. ,,Life of London '' i mamy małą zmianę planów . Moja BFF chciała bym zamiast normalnych ludzi , (chłopaków) wstawiła One Direction :) I ciężko mi jej odmówić więc...wiecie :D Ekhem ...
Krótkie zapoznanie z sytuacją :
Do Londynu przeprowadza się nastoletnia Emily . Po krótkim czasie poznaje przyjaciółkę od serca Nicole , i ta wtajemnicza ją w życie swoich kumpli , czyli chłopaków z 1D .Co będzie dalej ? Tegp dowiesz się czytając opowiadanie . :D
Bohaterowie :
Emily Flor . 17 letnia nastolatka , lubi się smiać i wygłupiać , jest prawdziwą duszą towarzystwa . Z lekka nieśmiała .Przeprowadza się do Londynu z Polski zaraz po śmierci babci Laury i tam zaczyna nowe życie i poznaje swoich ...Ma kasztanowe włosy i piękne błekitne oczy oraz szczupłą sylwetkę . Oto ona :
Nicole Lowe . 18 letnia dziewczyna . Jest pojebana w pozytywny sposób , przeważnie nieogarnięta . Zawsze każdemu pomoże i doradzi , w mieście poznaje Emily i od razu czuje że będą przyjaciółkami . Kumpluje się z 1D i w skruciu pokochuje się w Zaynie . Oto ona :
One Direction . Są sławnymi piosenkarzami i na ich widok na ulicy robi sie burdel . Kolegują sie z Nicole i potem z Emily . Mieszkają w Londynie . Ciasteczka :) Oto oni , od dołu w górę i w prawo :Zayn , Niall , Harry , Liam i Louis .
Krótkie zapoznanie z sytuacją :
Do Londynu przeprowadza się nastoletnia Emily . Po krótkim czasie poznaje przyjaciółkę od serca Nicole , i ta wtajemnicza ją w życie swoich kumpli , czyli chłopaków z 1D .Co będzie dalej ? Tegp dowiesz się czytając opowiadanie . :D
Bohaterowie :
Emily Flor . 17 letnia nastolatka , lubi się smiać i wygłupiać , jest prawdziwą duszą towarzystwa . Z lekka nieśmiała .Przeprowadza się do Londynu z Polski zaraz po śmierci babci Laury i tam zaczyna nowe życie i poznaje swoich ...Ma kasztanowe włosy i piękne błekitne oczy oraz szczupłą sylwetkę . Oto ona :
Nicole Lowe . 18 letnia dziewczyna . Jest pojebana w pozytywny sposób , przeważnie nieogarnięta . Zawsze każdemu pomoże i doradzi , w mieście poznaje Emily i od razu czuje że będą przyjaciółkami . Kumpluje się z 1D i w skruciu pokochuje się w Zaynie . Oto ona :
One Direction . Są sławnymi piosenkarzami i na ich widok na ulicy robi sie burdel . Kolegują sie z Nicole i potem z Emily . Mieszkają w Londynie . Ciasteczka :) Oto oni , od dołu w górę i w prawo :Zayn , Niall , Harry , Liam i Louis .
czwartek, 30 stycznia 2014
Rozdział 13 oto koniec historii , szkoda że koniec jest smutny.
*Narrator*
Koniec tej historii jest trudny i nie do pomyslenia ale to brzydka rzeczywistość . Powiem wam w skrócie zakończenie . Kuba się poddał i wyjechał z kraju ...wiecej nie wiadomo .Marta i Wiktoria żyły dalej ale oddzielnie od reszty , a Oliwia I Pati cóż uzależniły się od alkocholu i teraz są razem w szpitalu .Dziewczyny jednak nie były takie silne i jeden chłopak zadołał je poróżnić i rozdzielić ...oto koniec opowieści 4 przyjaciółek , które były kiedys nierozłączne...
NO HAPPY END ...
Zaczynam nowe opowiadanie , nowi bohaterzy , nowe znajomości :D sami zobaczycie.
Koniec tej historii jest trudny i nie do pomyslenia ale to brzydka rzeczywistość . Powiem wam w skrócie zakończenie . Kuba się poddał i wyjechał z kraju ...wiecej nie wiadomo .Marta i Wiktoria żyły dalej ale oddzielnie od reszty , a Oliwia I Pati cóż uzależniły się od alkocholu i teraz są razem w szpitalu .Dziewczyny jednak nie były takie silne i jeden chłopak zadołał je poróżnić i rozdzielić ...oto koniec opowieści 4 przyjaciółek , które były kiedys nierozłączne...
NO HAPPY END ...
Zaczynam nowe opowiadanie , nowi bohaterzy , nowe znajomości :D sami zobaczycie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



