*Emily*
chodz nadal nie mogę się pozbierać po twojej śmierci babciu , to pamietaj ,że o tobie nie zapomnę nigdy .Zastąpiłaś mi rodziców . A teraz muszę zacząć własne samodzielne życie . Lecę właśnie do Londynu z moim kotkiem Musli . Ehhh szkoda ,że to takie ciężkie , ale no nic muszę się zebrać kurde do kupy i się ogarnąć .Za pół godz. mam byc na miejscu .
*30 min. potem *
Własnie jestem na miejscu i tu jest pieknie ! aż żal by było stąd wyjechać . Zmierzałam uliczkami do mojego nowego domu , zachwycałam sie wszystkim co mnie otaczało. Wreszczie jestem , pomyslałam i weszłam . Trochę się wytraszyłam bo było pusto ale potem zaczęłam się śmiać i rozpakowałam każde pudło . Zaczęłam od salonu . Wcześniej w samolcie napisałam co muszę zrobić .
-pomalować ściany
-poukładać meble
-bleble i tak dalej .
Nie wiem jak ale skończyłam wszystko z końcem dnia . Cała chata wyglądała jak nowa i to mi sie podobało . A że było już pózno położyłam się spać .
*Nastepny dzień , wtorek*
Wstałam i oczywiście podstawowe czynności , umycie sie , ubranie , śniadanie , nakrmienie kota , i wreszcie byłam wolna .Była zajebista pogoda (Jak na Londyn) więc poszłam na spacer , i po godz. zauważyłam że nie znam drogi powrotnej , ech...usiadłam na ławce czekajac na wsparcie . W tej chwili wyglądałam jakbym mówiła ,,help mi , help mi !'' i o dziwo podeszła do mnie jakaś nieznajoma , bardzo ładna dziewczyna i spytała .
Nicole-Hej ! Jesteś nowa w mieście ? A tak poza tym jestem Nicole a ty ?
Emily-Hej ! Tak , mam na imię Emily pomożesz mi ?
Nicole-Pewnie na jakiej ulicy ?
Emily-Foresty . To co ?
Nicole-Idziemy! -i pociągła mnie za rekę .
Wydała mi się bardzo miła i szalona ale poza tym jest spoko . Po 10 min. dotarłyśmy do mojej budy jedyne co usłyszłam u Nicole to ciche ,,łał''
Emily-Może wejdziesz na kawę , hmm ? Poznamy się bliżej czy coś .
Nicole -spoko , wchodze w to ! -jej uśmiech chyba nie znikał .
Emily-To zapraszam -i ruchem reki zaprosłam ją .
Pokazłam jej gdzie salon i poszłam do kuchni po kawe i ciasteczka . Gdy weszłam stała przy regale i patrzyła na zdj. mojej babci .
Emily-To moja babcia .-odrzekłam.
Nicole-Piękna jak na ten wiek.
Emily-Taa była..miała na imię Laura .
Nicole-śliczne imię ..przykro mi .
Emily-Mi też , no ale chodz usiadz .Opowiedz mi o sobie .
Nicole-Okej ale potem ty .-zaśmiałyśmy sie , czułam że to przyjazń .
Długo gadałyśmy i wymieniłyśmy sie numerami , Nicole jutro miała dla mnie niespodziankę gdy mi powiedziała juz nie mogłam się doczekać . Była godz.19 więc Nic poszła do domu a ja oczywiście spać bo po dzisiejszym dniu byłam padnieta .
Ok pierwszy rozdział mamy za sobą , czekam na komy ludzie . :D P.S . sorry za błędy .
fajnie :)
OdpowiedzUsuń