czwartek, 6 lutego 2014

,,Life of London 2 ''

*Emily , rano 8:00*

Wstałam ale tak ciężko było mi się podnieść ,że ja pierdziele .Spojrzałam na wyświetlacz tel. :8:10 . Robiłam to co zawsze . Zeszłam do kuchni a tam siedział przy misce Musli . Właśnie wsypywałam mu karmę dla psa ( tak dla psa , taką lubi XD) , ale przypomniało mi się , że Nicole ma dzisiaj do mnie przyjść . Chwila , nie powidziała o której ! i przez przypadek wysypałam jedzenie i poleciałam jak struś do pokoju jakoś sie ogarnąć . Bo raczej nie chciałabym pójść w piżamie . założyłam to :





I potem poszłam na dół posprzątać ten burdel , co sama zrobiłam . Miałam farta bo gdy skończyłam , zadzwonił dzwonek do drzwi i stanęła w nich Nicole . Przywitałyśmy się i poszłyśmy nie wiem gdzie .

Emily-Gdzie my idziemy ? -spytałam zaciekawiona .
Nicole-Ooo no to niespodzianka -odparła .
Emily-ahh no tak .

Ona szła przodem a ja z tyłu i założyłam słuchawki , postanowiłam posłuchać sobie muzyki . Leciało wszystko po kolei , pierwsze było One Direction ,,Story of my life;; nie wiem skąd ale to mam . Muszę przyzać ,że fajnie spiewają ale nic poza tym . Po 20 min. Nicole szturchnęła mnie w biodro , ściągłam słuchawki i schowałam . I nagle moim oczom ukazała się ogromna willa . Poczułam że dostałam udaru .

Nicole-No i jesteśmy . Przedstawię ci moich kumpli-powiedziała zadowolona z siebie jakby wygrała Nobla .
Emily-Nic mi o nich nie mówiłaś -odrzekłam .
Nicole-No tak , jakoś mi wypadło . -odparła .
Emily-Spoko , zdarza się .

Nicole zapukała do drzwi a po chwili otworzył nam chłopak w loczkowatych włosach . Przywitał się z nią a potem dokładnie mi się przyjrzał .

Nicole-Harry to jest Emily ....
H-Aha to ty ...-jeszcze raz na mnie spojrzał i rzucił krótkie - wejdzcie

Ten mniemany ,,Harry'' prowadził nas przez korytarz do salonu gdzie ...o mój boże . . siedzały takie ciacha , że myślałam , że że się osram ! Po krótkim milczeniu Nicole ..

Nicole-Emily , przedstawiam ci moich kolegów , to są chłopacy z 1D .-znowu jej zadowolenie ,,Noblijskie''
H.-Tak to my -dodał na co ja pukłam się w czoło . i usłyszałam śmiech blondyna ..ale reszta go wyzwała żeby się nie śmiał .

Nie minęło długo kiedy wszyscy siedzieliśmy i gadaliśmy o wszystkim i o niczym . Już wiem prawie wszystko , pan nieśmiały to Liam , człowiek paski to Louis , Harr'ego znamy , kolejny przystojniaczek to Zayn a śmiejący się blondyn to Niall , już miałam wygłosić na jego temat zdanie ale się powstrzymałam i nie zwracałam na niego uwagi . Chociarz czułam cały czas na sobie jego wzrok , to zauważyłam też że Louis próbuje wywołać na nim scenę zazdrości . Muszę jeszcze raz przyznać , super faceci . Serio , przez to wszystko straciłam poczucie czasu i o 19:00 powiedziałam , że muszę się zbierać . No i  oczywiście musiałam iśc sama bo pod koniec Nicole usnęła . Harry postanowił , że mnie odprowadzi na co mina Louisa i Nialla wyrażała ;;poczekaj aż wrócisz , śmieciu '' . Szliśmy w ciszy aż  połowie drogi Harry powiedział :

H.-Jesteś śliczna wiesz ?
E.-Dzięki ale ja tak nie uważam .
H.-Ale ja tak uważam . -odparł patrząc mi w oczy , romantyk się znalazł !
E.-Wiesz co cieszę się , że tak mówisz ale ja ..-nie dał mi dokończyć .
H.-Tak wiem , chodz bo jest serio pózno -wziął moją rękę i poszliśmy dalej .

Nie minęło 10 min. a już byliśmy pod moim domem . Pożegnałam się z nim i przytuliłam . Zanim poszedł spytał się czy jutro może po mnie wpaść i byśmy poszli do niego i reszty . Zgodziłam się bo nie miałam planów na jutro poza tym Harry naprawdę mi się spodobał . Weszłam i głebłam się na sofę w salonie , i zdaje mi się że przysnęłam.

Koniec 2 rozdziału ! Podoba się ? czytasz =komentujesz bo to daje mi siłe do tworzenia . :D







1 komentarz: