Kuba był dobtym chłopakiem i nigdy nie chciał zrobic niczego złego.Lecz ukrył przed Patrycją okrutną tajemnicę...2 lata temu zabił swoich rodziców..ale tylko dlatego że zażył narkotyki...a sprzedał mu je (i nakłonił do tego) niejaki Robert Maniewicz..i Kuba chce się n anim zemscić ale nie chce narażac na niebezpieczeństwo Pati....jego koledzy Michał i Stasiu..mówili mu , że on nie jest mordercą,ale Kuba twierdził inaczej.Wcześniej mieszkał w Toruniu ale własnie przeprowadził się na przedmiescia Poznania.
Kuba nigdy nie był na swoją tajemnicę otwarty ale,nie chciał mieć przed Patrycją żadnych tajemnic więc szedł do niej własnie to powiedziec.
w tym czasie co były zwierzenia Kuby ...Oliwia i Michał poznali sie blizej i zaczęli się spotykać,Pati jako jej dobra przyjaciółka dopingowała ją w każdej..dosłownie sytuacji.zjawiała się w nieodpowiednich momnentach.Lecz gdy usłyszała te wiadomosc od Kuby, zachowała się całkiem normalnie...ale żuciła mu się na szyję i przytuliła go obiecując że nie zostawi go w tym momencie..a on porosił ją o to by została jego dziewczyna i było wszystko happy end..do czasu.Na ich drodze nie stanęła Marta..tylko....była dziewczyna Kuby! Wiele razy groziła jej , że ją znajdzie i zabije...a to wszystko przez nieznany numer sms-u. Ona biedna w nocy nie mogła spać bo bała się grózb.Siedziała w kącie i płakała..niewiedząc co robić .Oliwia starała się jej pomóc..ale nie chciała nic od niej,chciała byc sama i pomysleć tylko , że to juz tak długo trwało..A oc mogło być gorsze? Wiktoria zaginęła bez śladu! Wtedy Pati się ożywiła i zadzwoniła po Oliwię..gdy do niej przyszła dostała kolejnego sms-a ,,mam twoją kolezankę..jesli chcesz ją zpowrotem...przyprowadz Kube nad most i go wepchnij do wody..czekam..masz 2 godz...baj...''.Wystraszona skuliła się i..starała opanować ....wystraszona Oliwia.wzięła jej telefon...który spadł na podłogę ..przeczytała sms-a i zaraz potem zadzwoniła po Marte..ta szybko przybiegła i rozpoczęla sie dyskusja...
Ehhh..to koniec następny rodział juz niedługo..papa misiaczki :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz