poniedziałek, 6 stycznia 2014

Rozdział 9 kontynuacja

Kuba-.........a jak ją zostawilem to wysyłała mi sms-y , że się zabiję ..ale od ok. 3 miesięcy przestała więc pomyślałem , żeby zacząć od nowa ....
Pati-Okej rozumiem ale zobacz co ona mi wysłała - podałam mu telefon z sms-ami od niej.
Kuba-O Jezu..
Pati-I co ty na to ?
Oliwia- A to jeszcze nic..ona porwała Wiktorię...
Kuba-Ja nie wiem co powiedzieć..napewno przepraszam..i.
Pati- To nic nie da...musisz nam pomóc..
Kuba-Ale jak?
Marta-Ty ją dobrze znasz ..pogadasz z nią a my odbijemy Wiki i zadzwonimy po policję.
Kuba- Dobrze.
Pati-Aha i z nami Kuba niestety koniec.
Marta-Idziemy mamy 30 min.

<Narrator>
Szli na most na ul.Piegrzyma 12. Była ona blisko W pewnym momencie Kuba dostrzegł Izę rozglądającą się..i powiedział dziewczynom żeby się schowały.Oliwia poszła po Wiktorię , która była przywiązana do dzewa a Pati poszła za krzak i dzwoniła na policję.W tym czasie Kuba podszedł do Izy.
Iza-Kuba!? Jak miło cię znowu zobaczyc.Jak ci mija życie? Bo mi dobrze.
Kuba-powinnaś się leczyć.
Iza-Ja? Ja jestem normalna .
Kuba-Jesteś chora umysłowo....
Iza-A jak twoja dziewczyna ?
Kuba-Ja nie mam dziewczyny ..
Iza-Jako tako kłamiesz..ale to nic..ahhh...a teraz się na tobie zemszczę.
Kuba-Ciekawe jak? I za co?
Iza-Zostawiłeś mnie i pojechałes ! A ja cię ostezegałam co będzie..
Kuba-Gdybym wiedział wcześniej jaka jesteś ...nawet nie chciałbym cię znać!
..................

<Narrator>
W tym czasie Oliwia uwolniła Wiki a już na miejscu była policja..

Kuba-Witam panów policjantów ..proszę ją zabrać ..porwała moją koleżankę , groziła śmiercią i wysyłała grozby pod nieznany numer do Patrycji mojej koleżanki obok.
Pati-Tak to prawda..

I własnie podeszła Oliwia i Wiktoria

Wiki-Ona mnie porwała i mi groziła..
Policja-Dobrze już ją zabieramy..proszę pana o numer tel w razie potrzebnych informacji ..
Kuba-Dobrze..456******.
Policja-Dziękujemy i do zobaczenia.
Pati-Nareszczie koniec tej szopki..wracamy do domu..

Dzięki za tyle wyświetleń jesteście kochani,,do zobaczenia :D










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz